Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2023

#1 "The Secret Diaries of Miss Miranda Chever", J. Quinn

Obraz
Czy zdarzyło wam się kiedyś przeczytać książkę, która była — można rzec — "tak zła, że aż dobra"? Gdzie nie popieraliście bohaterów, nie okazywaliście im ani krzty sympatii, dziury fabularne rosły z każdym rozdziałem... a mimo to historia sprawiała Wam frajdę? Nie tyczy się to tak naprawdę tylko książek; niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie oglądał z zainteresowaniem starych (jak to dziwnie brzmi) seriali obfitujących w wampiry, dramaty rodzinne pokroju wieloletniej telenoweli i trójkąty miłosne — albo raczej kąty, jeżeli weźmiemy pod uwagę nową definicję. Tak, w moim przypadku były to Pamiętniki wampirów , i niczego nie żałuję. Swój pierwszy post na pełnoprawnym (?) blogu chciałabym zacząć właśnie od takiej opowieści, przeczytanej już jakiś czas temu. The Secret Diaries of Miss Miranda Chever jest jednym z elementów mojego gwiazdkowego kalendarza książkowego (z tej strony pozdrawiam Klaudię, swoją siostrę!), przeznaczonym na luty. Życie, praca magisterska oraz prokras...